piątek, 16 maja 2014

Malbork

Podczas mojej kolejnej podróży do Pomezanii zagościłem tym razem w największym mieście regionu, w Malborku. Nie trzeba tego miasta oczywiście przedstawiać, chyba każdy choć raz przyjechał tu z wycieczką szkolna na zwiedzanie zamku. Dlatego tegoroczna wyprawa nie miała na celu zobaczyć tą słynną wielką twierdzę (choć oczywiście ciekawie zobaczyć jak dalej zamek jest odbudowywany), tylko stare miasto, którego z dziecięcych lat zupełnie nie pamiętam.



Znawcy regionu oczywiście w tym miejscu od razu stwierdzą, że przecież Malbork "nie ma" starego miasta. Niestety jest to w pewnym sensie prawda. Stare miastu tutaj to tylko nazwa osiedla, które leży na fundamentach przedwojennego historycznego centrum Marienburga. Malbork w 1945 roku był zaciekle bronioną twierdzą niemiecką  i faktycznie zniszczenia na terenie starego miasta były duże, jednak nie tak duże by uniemożliwiły jego odbudowę. Po wojnie natomiast rozebrano to co ocalało na "starówce", za wyjątkiem kilku gotyckich budowli, a odzyskaną w ten sposób cegłę wysłano podobno do Warszawy. Do lat 60. XX wieku stare miasto stało zatem prawie zupełnie puste. Polecam przejrzeć wpis na bogu "Stary Malbork", gdzie zobaczymy tą powojenną pustynię. Pustkę po kamienicach wypełniła budowa osiedla XX lecia PRL, składającego się z wielu czteropiętrowych bloków (identycznych jak w Dzierzgoniu). Efekt tego zabiegu jest dość kuriozalny, Mamy tutaj gotycki ratusz wraz z dwiema bramami miejskimi, oraz XIV wiecznym kościołem otoczone morzem modernizmu. Obecna biała elewacja bloków jeszcze bardziej podkreśla kontrast ze starą czerwoną cegłą. Niestety razem z budową osiedla (obecnie nazwanego już "Starym Miastem"), miejsce to zamieniło atmosferę z dawnego centrum, nie małego przecież miasta, w.... zwykłe osiedle. Co oznacza, że jest tu cicho, nie ma gastronomi i pomimo kilku ciekawych gotyckich zabytków nie ma tutaj nawet turystów. Widać ci nie czują się przekonani by wejść na teren "blokowiska". Mieszkańcy natomiast chwalą sobie życie na "starym mieście", właśnie ze względu na panującą tutaj ciszę oraz bliskość zabytków i Nogatu. Jak widać każda moneta ma dwie strony. Jednak brak starówki z prawdziwego zdarzenia skutecznie hamuje turystykę Malborka, gdyż przeciętny podróżnik po zwiedzeniu zamku pojedzie w dalszą trasę np.do Gdańska.
Osiedle "Stare Miasto".
Zaułki jak na każdym blokowisku.
Tym niemniej jest tu czysto i spokojnie.
Krajobraz osiedlowy
Gdzieniegdzie ostała się oryginalna przedwojenna nawierzchnia.
Resztki muru obronnego możemy spotkać na całej długości wokół starego miasta.
Tabliczka na bramie garncarskiej, dawniej było napisane na niej "Osiedle XX lecia PRL".
Dalszy ciąg murów, przechodzący przez garaże.
Brama Garncarska wykadrowana bez osiedla w tle.
Gotycki ratusz miejski.
Przytulona do ratusza kamieniczka pochodzi z lat 50. XX wieku i powstała z części przedwojennej budowli.

Arkady Ratusza.


Deptak nosi imię Jana Pawła II, nazwa ta zupełnie nie pasuje do Malborka.
Gotyckie detale.
Widać, że cegła tutaj dużo zniosła przez lata.

Główny prospekt, w tle zamek. Jak widać w blokach nikt nie przewidział lokali usługowych na parterze.
Powierzchnię po której stąpamy, pokrywają betonowe płyty oraz  fragmenty dawnej kostki.
Spojrzenie w bok osiedlowej uliczki.
Brama sztumska.
Lubię takie trochę podniszczone zabytki.
Wieża ciśnień, oraz przedwojenna zachowana zabudowa, przy drodze prowadzącej do mostu.

Obok bramy powstała niedawno współczesna wizja malborskich kamienic.
Całkiem estetyczna, ale niestety samotna.
Chociaż za nią trwa jakaś budowa, widać odsłonięte stare mury i fundamenty kamienic.
Gomułkowski projektant osiedla chciał pewnie by pawilon postawiony po środku starówki był centrum życia miasta. Oczywiście tak się nie stało.
Nowym elementem na osiedlu jest widoczna w tle "Szkoła Łacińska".
Postawiono ją na oryginalnych fundamentach, niestety widziałem zdjęcia z jej budowy... tak naprawdę jest z pustaków.
Kościół świętego Jana Chrzciciela, przerwał wojnę bardzo dobrze, zniszczona była prawie tylko wieża.
Detale świątyni.
Oryginalna kostka obok kościoła.


Uroczy parkowy kawałek starego miasta.


Ciekawe wystające z ziemi ruiny.

Jednakże w tak dużym mieście jakim jest Malbork musi być jakieś prawdziwe centrum życia kulturalnego. Tutaj taką rolę pełni dziś "nowe miasto" wraz z ulicą Kościuszki, na której stworzono deptak. Kilka zachowanych XIX wiecznych kamienic plus współczucie wstawione między nie plomby tworzą klimat brakującego starego miasta. Znajdziemy tutaj restauracje, sklepy, ogródki piwne oraz letnie sceny występów artystów.

Centrum miasta.
Ulica Kościuszki.
Nowe miasto.
Imitacja kamieniczek...
Oraz ocalone historyczne budowle.



Klimatyczna zwarta ściana.
Choć pustych miejsc po dawnych kamienicach jeszcze jest wiele.
A w całym mieście oczywiście jest pełno samotnych ostańców.
Zamek w Malborku miał burzliwa historię. Wybudowany przez krzyżaków, od pokoju toruńskiego w 1466 roku był  pod panowaniem Polskim do 1772 roku. Po pierwszym rozbiorze trafił do Prus, które zamek przerobiły na wielkie koszary niszcząc przy tym wiele średniowiecznych części tej budowli. Od epoki romantyzmu do czasów nazistów trwała tutaj mniej lub bardziej zgodna z realiami odbudowa średniowiecznego wyglądu twierdzy. Po II wojnie światowej polscy konserwatorzy starają się również jak najlepiej odtworzyć gotycki kształt tej budowli. Odbudowa zamku trwa w dalszej części i dzisiaj. Ostatnio oddano fragment wschodni zamku, który jeszcze niedawno wyglądał jakby dopiero co skończyła się wojna.

Zamek prezentuje się idealnie.
Widać wyraźnie gdzie po 1945 łatano.
Czyżby wieża ta nosiła jeszcze pamiątki po byciu "Festung".
Tutaj także było dużo ubytków.
Przy torach kolejowych jeszcze jest trochę do odbudowania.
A oto i niedawno odbudowany fragment przedzamcza.
Nowy budynek kas.
Rzut oka na wygląd twierdzy z 1945 roku.

2 komentarze:

  1. trzeba wyrwać ten spróchniały germański ząb!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wyrwano, zostały tylko siekacze.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...